Okulary na wesoło: Suchary i dowcipy, które poprawią Ci humor!

Aktualności

Znalezienie dobrego dowcipu to jak znalezienie idealnych okularów – nie zawsze łatwe, ale zawsze warte wysiłku! Uśmiechnij się, by widzieć świat w lepszym świetle!

Dowcipy 🙂

Przychodzi facet do okulisty:
– Dzień dobry, chciałbym okulary.
– Dzień dobry, do czego?
– Do widzenia.
– Do widzenia.


Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok staruszka:
– Tak mi przykro, że usiadłam na pańskich okularach.
– Nic nie szkodzi – odpowiada uprzejmie staruszek – moje okulary nie takie rzeczy widziały.


Przychodzi facet do optyka w celu kupienia okularów. Przymierza i przymierza, aż wreszcie pokazuje na jeden wzór.
– Proszę pana, te okulary kosztują 3500 zł.
– To co to za okulary?
– Jak je pan założy, to widzi pan osoby bez ubrań.
Gościu przymierza i widzi optyka gołego. Spogląda na ulicę, a tam taka seks bomba – nago.
– Kupuję! – oświadcza facet.
Wraca do domu, przed drzwiami mieszkania ubiera okulary. Wchodzi do środka, patrzy, a tam naga żona z nagim facetem leżą w łóżku. Ściąga okulary, a oni dalej goli. Zakłada okulary, a oni goli.
– Cholerka, dopiero co do domu przyniosłem nowiuśkie, a już się zepsuły…

Suchary 😉

????
Miałem randkę w ciemno…
Okazało się, że zapomniałem okularów.

????
Kupiłem nowe okulary.
Teraz widzę, ile kosztowały stare błędy.

????
Przez całe życie szukałem głębszego sensu…
A wystarczyło sprawdzić, czy mam czyste szkła.

????
Gdybym miał złotówkę za każdym razem, kiedy zgubiłem okulary…
Kupiłbym GPS do etui.

????
Mam trzy pary okularów:
do czytania, do patrzenia i… do szukania tych dwóch pozostałych.

????
Co mówi klient do optyka?
– „Widzę, że się znamy… a może to tylko dobrze dobrane szkła?”

????
Jak rozpoznać optymistę z prezbiopią?
– Ma zawsze okulary pod ręką. A czasem i na głowie.